Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rycerze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rycerze. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2019

Król jest nagi!

Niedawno pracowałem nad baśniami Andersena dla wydawnictwa SBM, które przygotowało mały zbiór utworów autora z krótkim opracowaniem dla klas 4-6.

Historia króla, który przechadza się nago przed całym królestwem, odkąd pamiętam, nie dawała mi spokoju i wydawała mi się jakoś pokrętnie logiczna, albo (strach się przyznać) głupia.

Oszuści wmawiają królowi oraz całej świcie, że ich nieistniejące, wspaniałe tkaniny dojrzeć może jedynie człowiek mądry, godny swojego stanowiska.
Zarówno król, jak i inni dworzanie niczego oczywiście nie widzą, boją się jednak do tego przyznać.
I w końcu władca, który w lustrze widział jedynie swój goły tyłek, wyrusza na spacer po czerwonym dywanie, aby wszyscy poddani mogli podziwiać jego nowy strój.
Zaraz... rzeczywiście myślał, że wśród poddanych ma samych mądrych, właściwie obsadzonych ludzi?
Naprawdę sądził (wierząc w istnienie owych szat), że nikt wśród obywateli nie zobaczy jego nagości? Przecież powinien założyć, że część społeczeństwa to skończeni idioci, którzy wg tego co mówili fałszywi krawcy, będą podziwiać jego niczym nie osłonięte krągłości. Dlaczego był gotów na takie poświęcenie? Głupi czy nie, był w końcu królem. Od czego ma doradców?;) Czy naprawdę musiał coś udowadniać i komu w zasadzie? Pewnie jak zwykle niepotrzebnie wnikam.

Oszuści dawno się zawinęli i tylko dziecko miało tyle odwagi, albo jeszcze więcej głupoty (wiadomo jak się to mogło skończyć) aby narazić się na gniew władcy i zawołać: Król jest nagi!
A w życiu jak to w życiu. Król jest goły, wszyscy to widzą i co? I nic.


 Ilustracja na rozkładówkę z tekstem.

wtorek, 13 lutego 2018

Historia w pigułce

Trudno jest opowiadać o historii w sposób sprawiedliwy. Tym bardziej, kiedy się osobiście w wydarzeniach nie brało udziału. Czy mówienie o historii nie jest trochę wróżeniem z fusów, kompromisem pomiędzy prawdą, półprawdą i mitem?
Jedno jest pewne. Na pierwszy plan przebija się skłonność człowieka do mordobicia. Na przestrzeni wieków zmieniają się tylko preteksty i oręż.

Czy da się opowiedzieć historię Polski w danej epoce w zaledwie kilka minut? Takich wyzwań nie boi się Twórcza 10 , dla której przygotowałem obrazki do animacji.

Poniżej zamieszczam prawie wszystkie postacie przygotowane na potrzeby animacji obejmującej okres mniej więcej od Mieszka I do Józefa Piłsudskiego (tych którym nie udało się zmieścić na obrazie proszę o wybaczenie).




Tak wyglądałaby scena batalistyczna od chrztu księcia Polan Mieszka I, do czasu  Sobieskiego i bitwy pod Wiedniem. Gdyby wszyscy biegli w tym samym kierunku rzecz jasna:)
 Zoom:




 Nowożytność, wiek XIX, niepodległość:

Zoom:

Przy okazji dziękuję Twórczej10 za lekcję historii i pozdrawiam animatorów, którzy musieli wszystko to wprawić w ruch. Chapeau bas! 
Być może wkrótce będę mógł umieścić film i napisać coś o przeznaczeniu tych krótkich animacji (na zlecenie MPPP w Gnieźnie i Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za granicą).

Ciekawe co na to wszystko powiedziałby mistrz Matejko;)