piątek, 4 grudnia 2009

Pani J. z bufetu szpitalnego.



Jak w tytule. Jedna z wielu próbek, jakie ostatnio szykuje. To jakoś szczególnie mi się upodobało.

1 komentarz:

  1. No no, świetne! Mama mówiła, mi, że jesteś twórczy, masz ciekawe pomysły, w końcu zajrzałam i żałuję, że dopiero teraz.
    Pozdrawiam. Dla jasności, córka Margo :)

    OdpowiedzUsuń